Jerzy

Maciej

 

Moja przygoda z gołębiami rozpoczęła się w 2 klasie szkoły podstawowej. – Opowiada tatuś - Pierwsze ptaki przywiezione zostały z Krakowa od cioci. Nie były to gołębie lotowe, w międzyczasie miałem również gołębie ozdobne. Po szkole średniej - liceum pedagogicznym zaczęła się hodowla gołębi lotowych. Pierwsze sztuki zostały podarowane przez Pana spotkanego przypadkowo na grzybach, pochodził ze śląska - dokładnie z Knurowa - Jóźefa Malińskiego, który swego czasu miał też gołębia na Olimpiadzie. Co roku przywoził przy okazji przyjazdu na grzybobranie rożne gołębie - starszych roczników, zasłużone w lotach i sprawdzone w rozpłodzie, czasami były to też gołębie młode. Pan Józef niestety nie żyje od roku 1996, ale my na naszym gołębniku mamy jeszcze ostatnie 3 młode z tego roku. Posiadamy wiele ptaków, w których płynie krew tych gołębi. Zaczęliśmy je krzyżować z gołębiami sprowadzanymi z zachodu. Utrzymujemy również kontakty z bardzo dobrymi hodowcami z Polski, których gołębie również posiadamy i lotujemy: Hubert Hadzik z Kluczborka, Walenty Niwelt z okolic Knurowa. 2000 rok przyniósł nowe nabytki z gołębników zagranicznych: 5 sztuk Gerhard Schlepphorst, Heinz Richard Mennen i Christian Bak 1 sztuka, Andreas Kulbacki 2 sztuki, Karl Heinz i Karl Dreyer 2 sztuki, Dr Heinz-Eckhard Schwidde - 21 sztuk w tym młode którymi lotujemy z wielkim powodzeniem, Karl Heinz Miozga - 4 sztuki, Van  Hove  Louis  - 3 sztuki, Rafał Steinhof 1 sztuka - gołąb z hodowli Schwiddego, Werner Howorka - 1 sztuka. Co roku wymieniamy się młodymi gołębiami z takimi hodowcami jak Jan Bieniaszewski z Kluczborka, Rajmund Turek z Chocianowic, Jerzy Suszka z Ustronia Górskiego, Hubert Gola z Toszka, Andrzejem i Łukaszem Śledź z Elbląga oraz Bertold Szymiczek.

 

 Maciej

Nie było możliwości żeby zamiłowanie do gołębi nie przeszło na syna. Maciej w 2005 roku zapisuje się do związku, ale tak naprawdę od 1996 roku zajmujemy się hodowlą razem, a to dlatego bo w tym roku dostał swojego pierwszego gołębia o nr RP-032-96-85189 miał na imię KUBA :) Od tego czasu podejmujemy wiele wspólnych bardzo ważnych decyzji odnośnie hodowli i taktyki lotów.
Hodowla ...
Na dzień dzisiejszy hodujemy około 160 gołębi. Posiadamy dwa gołębniki do wdowieństwa totalnego w pierwszym znajdują się 33 pary, a w drugim 35 par. Oprócz tego od 2008 roku wprowadzamy nową metodę tzw. wdowieństwa suchego na co przeznaczyliśmy 28 gołębi rocznych i dwuletnich. W rozpłodzie 15 par - dane na 2008 rok.
O gołębnikach
W gołębniku na garażu wentylacja jest w suficie 1m x 1m, na końcu gołębnika z każdej strony są wyciągi, dodatkowo okna są z siatki 1,5m x 1m w każdym przedziale. Na garażu znajduje się gołębnik dla wdowców, wdów i wdowców.  W gołębniku ogrodowym dla młodych wentylacja tam jest w drzwiach w oknie i w suficie. W 2007 roku wybudowaliśmy nowy gołębnik dwu przedziałowy dla wdów i młodych gdzie wentylacja jest w oknach i poddaszu. Gołębnik wyposażony jest w same siodełka i rolety.
          
Przed sezonem
 Gołębie łączymy 8 marca, a właściwie dokładnie jeszcze nie wiemy – zależy to od rozwoju sytuacji z ptasią grypą. Lotujemy wdowieństwem totalnym i tzw. wdowieństwem suchym. Gołębie przed lotami są odrobaczone około 10-15 stycznia, następnie robimy kurację Ronidazolem, potem szczepimy....Wiele środków dla gołębi komponujemy sami np. oleje czosnkowe itp. Gołębie u nas nie są odchudzane żadnymi kuracjami, marchwią itp. - przygotowane są przez odpowiedni system karmienia. Przed zniesieniem jaj dostają witaminy z grupy E sprowadzone z Niemiec. Kiedy zniosą jaja dostają  pochodne Ronidazollu. Lecimy całą hodowla, a na gołębniku nie pozostaje nic - z małymi wyjątkami (niektóre roczniaki są wstrzymywane i gołębie ustawiane na inne kategorie). Wdowieństwo totalne leci pierwsze 2 loty od młodych z przepędzaniem. W dzień przy młodych są samce w nocy samice. Na końcu samice dostają po jednym młodym do karmienia. W 2008 roku roczniaki polecą bez znoszenie jajek. Jeśli chodzi o treningi przed lotami to nasze ptaki mają ich dosyć sporo, na dystansie od 10 km do 50 km. Wywozimy gołębie często w tygodniu między lotami. Najważniejszą sprawą w tym sporcie jest zdrowie gołębi i ich motywacja do powrotu do gołębnika i celi, nad która pracujemy i poprawiamy cały czas...

      

 

Łączenie w pary

 Oczy nas nie interesują i kolor gołębia, łączymy dobry z dobrym, czasami w dalszym pokrewieństwie. Raz mieliśmy brata ze siostrą i dawały wybitne gołębie.

 

 

Tydzień lotowy (w skrócie)

Po powrocie z lotu dostają elektrolity lub preparat własnej produkcji i karmę lekko strawną, czasem nawet sam jęczmień szczególnie na pierwszych lotach. Od środy jest ona ciągle wzbogacana w różne nasiona ale mieszamy je sami, nie kupujemy gotowych mieszanek.

Samice są karmione bardzo oszczędnie, żeby nie znosiły jajek i nigdy nam tego nie robią....mimo że przebywają razem... natomiast dużo latają rano godzinę i wieczorem co przyczynia się do nie parowania. W poniedziałek dostają specjalny preparat czosnkowy Francuski do picia. We wtorek czysta woda, ewentualnie ocet jabłkowy. W środę witaminy, w czwartek preparat własnej produkcji. W piątek czysta woda. W dniu wkładania rano elektrolit, od godziny 11 czysta woda - koszowanie jest o godzinie 17. Jeśli chodzi o profilaktykę leczniczą - co 3 tygodnie dajemy do picia środek Ronida BT. Na drogi oddechowe mamy miksturę własnej produkcji, która się bardzo dobrze sprawdza.
" Tricki "
We wdowieństwie w zależności od pogody jaka jest przewidywana pokazujemy lub nie, czasem nie widzą się nawet 2 tygodnie, a czasami widzą się w tygodniu w momencie wywiezienia.
Higiena
Uważamy, że higiena to podstawa. Kał usuwany jest dwa razy dziennie, raz w tygodniu odkurzaczem. Według nas zalegające odchody są zbiorowiskiem chorób.
Młode
Młode są jeszcze szczepione dodatkowo na ospę, katar i cały czas profilaktyka przeciwko chorobie młodych co nam się od 4 lat udaje uniknąć...
Okres pierzeniowy 
W okresie pierzeniowym opieka jest szczególna. Po lotach u wdowców zostawiamy po jednym młodym, kiedy młody jest odsadzony gołębie są rozdzielane i dostają również mikstury na lepsze pierzenie, na robaki i na trichomonadozę. W momencie rozdzielenia około 15 października już nie są oblatywane ze względu na dużą ilość jastrzębi.
Przed wystawą
Gołębie są karmione dobrze a w ostatnich 5 dniach bardzo dobrze, dostają kleik z lnu (wywar) i kąpiele w soli dla gołębi z dodatkiem octu winnego.

 Powrót do MENU